• Wpisów:83
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:03
  • Licznik odwiedzin:7 642 / 2580 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

-Mój były jest jak Ken.
-Piękny?
-Nie. Bez jaj.
 

 
dawno nic nie dodawałam. przepraszam. ;c ale wróciłam.
  • awatar duiwel: racja.. zapraszam do komentowania moich wpisów :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Będę czekała.
Będę kochała.
Będę cierpiała.
Będę umierała.
-myślisz czasem o nim.?
-czasem to ja o nim nie myślę.
-.-
 

 
był sobie facet. najpierw z nią flirtował, potem pisał z nią, bo przecież na początku tak trzeba, pożniej zaczepiał jej koleżanki i gadał z nimi o niej. zaczął ją okłamywać, potem zawrócił jej w głowie to tego stopnia, ze się w nim zakochała. uszczęśliwił ją na jedną noc, a na następony dzień ją ignorował, totalnie olewał. będzie przychodził do niej tylko wtedy, kiedy nie będzie miał przyjaciół, będzie mówił jej komplementy i bedzie do niej pisał robiąc jej nadzieję. a teraz najlepszą prartią jest, ze nie ona nie może nic zrobić, a wiecie czemu.? bo się w nim zakochała, naiwna dziewczyna.
  • awatar hello.it's me.: Świetny blog ! Zapraszam do mnie :) Miło mi będzie, jeśli zaobserwujesz mojego bloga ^.^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
wracasz do domu nad ranem. na ustach masz jeszcze
smak wódki pomieszany z miętowymi gumami.wchodzisz do domu z podkrążonymi oczami ledwo trzymając się na nogach. omijasz zapłakaną matkę w szlafroku i udajesz się prosto do swojego pokoju. przekręcasz kluczyk i kładziesz się od razu na łóżku nie zdejmując butów. tak wygląda Twój co drugi dzień wakacji ? nie. tak wygląda człowiek, który stracił kogoś ważnego. tak wygląda człowiek, który spieprzył wszystko, a teraz nie wie jak to naprawić. to człowiek, który stacza się na dno, aby się poddać.


- Przetłumaczysz mi tekst?
- Ok. wal
-  Ty pierdolony chuju z tą swoją bandą pojebów
- To będzie tak: Szanowny marszałku, wysoka izbo .. ;p
 

 
Domówka u niego. Siedziała na łóżku z jego piwem w dłoniach. Dochodziła 3 nad ranem. Poczuła, jak piwo robi swoje. Chciała się położyć. Połowa osób już się zbierała, więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi. Przytuliła twarz do poduszki, która tak cudownie otulała ją zapachem jego perfum. Przymknęła oczy. Obudziła się gdzieś po godzinie. Poczuła pod głową coś, co na pewno nie było poduszką. Leżała na jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą. Podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. Przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało. Napisała mu na kartce krótkie: "Przepraszam, że bez pożegnania." Zerknęła jeszcze na niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach, pomyślała, że pewnie coś mu się śni. W końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. Poczuła wibracje telefonu. " Tak cudownie zagryzałaś warki kreśląc tych kilka słów." Ugięły się pod nią kolana. Miała wrażenie, że jej głośno bijące serce obudzi całe miasto. ♥
Paweł ♥
 

 
dziewczyna rzuciła wyzwanie swojemu chłopakowi, aby przeżył jeden dzień bez niej. Powiedziała, by się nie komunikował, a jeśli zawali to będzie go już kochać na zawsze. Chłopak zgodził się przyjąć to wyzwanie. Nie napisał do dziewczyny ani jednego sms-a, nie wykonał ani jednego połączenia, tak jakby nigdy się nie znali. Dziewczynie zostały 24 godziny życia, ponieważ umierała na raka. Następnego dnia poszedł do dziewczyny i chciał powiedzieć "zrobiłem to Kochanie", zamiast tego łzy spływały mu po policzkach, ponieważ zobaczył swoją dziewczynę leżącą w trumnie z dopiskiem: "Zrobiłeś to Skarbie. Teraz rób to codziennie. Kocham Cię."
 

 
powiedziałeś kiedyś, że się boję, pamiętasz.? obiecałeś wtedy, że mnie nie skrzywdzisz, nie zaznasz bólu. dlaczego kłamałeś.? myślisz, że złamane serce swędzi albo łaskocze.? -,-
 

 
udawała silną kobietę, którą nic i nikt nie może złamać.. tak naprawdę miała Serce tak delikatne, jak z papieru, sztuczny uśmiech, a łzy, przy których inni myśleli, ze są ze szczęścia, tak naprawdę były z bólu. nosiła długie rękawy, ręce miała całe w sznytach po cięciu. wszyscy patrzyli na to, jak się zachowuje. gdyby popatrzyli jej w oczy zobaczyliby smutek, jakigo nigdy dotąd nie widzieli. strach, jakby gonił za nią bandyta z nożem i tę bezradność, która doszczętnie ją niszczyła.
 

 
mówisz, że masz wyjebane i że olewasz go tak samo jak on Ciebie, a tak naprawdę cały czas o nim myślisz, chciałabyś z nim pisać codziennie, wszystko Ci go przypomina, gdy słyszysz jego imie od razu kojarzysz je z nim, ponieważ sprawił Ci tyle przykrości. taka jest prawda...
 

 
jeśli podejdzie do Ciebie taki gruby ubrany na czerwono pan z brodą i z workiem, to nie bój się. powiedziałam Mikołajowi że chce Cię na gwiazdkę.


jingle bells! <3
 

 
Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością.
 

 
Potrzeba wielu miesięcy, lat, aby móc znów spojrzeć sobie w oczy, zamienić kilka zdań, na nowo się dotknąć. Tysiące dni muszą minąć, aby wspomnienia tak nie uderzały do głowy, a serce nie krzyczało co chwila, że chce jeszcze. Proces odkochiwania się trwa niezmiernie długo i jest do cna wyniszczającym, bolesnym, jednakże skutkuje. Pamiętasz, ale już nie kochasz. Brakuje Ci Go na razy, ale nie wyrzekłabyś się wszystkiego, gdyby mógł wrócić. Na nowo możesz przebywać w Jego towarzystwie, śmiać się z Jego żartów.
 

 
Zawsze byłam sama i pewnie zawsze już będę, nawet jeżeli blisko jest jakiś mężczyzna. Dawno temu popełniłam ten sam błąd, który bez przerwy popełniają kobiety: myślą, że kiedy spotkają fajnego faceta, to od tej pory będą szczęśliwe, bo on się nimi zaopiekuje i zadba o wszystko. Dużo czasu zabrało mi zrozumienie, że to najbardziej samobójcza rzecz, którą można zrobić.


coraz bliżej święętaaa. ! xd <3
 

 
Dlaczego wspomnienia bolą tak bardzo..? Rozpamiętując te wszystkie chwile uśmiecham się, ale gdy dociera do mnie myśl, że to się skończyło, że to nie jest początek tego co było, tylko koniec płyną mi łzy.. Moje serce szybciej zaczyna mi bić. Przecież to nie powinno się skończyć. To była nasza chwila. Dzisiaj po prostu nie mogę czytać archiwum, sms'ów i zamykać oczu .. Wtedy wraca wszystko.. Przed oczami tworzy mi się obraz 'nas' takich o jakich kiedyś marzyłam.




kocham to. <3

- Dziwka.
- Ha ! Byłam nazywana gorzej.
- Jak ?
- Twoją dziewczyną.
 

 
Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Nie z powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz.Przestań być tym, kim nie jesteś. Bądź tym, kim jesteś. Musisz zrozumieć, że to nie jest gra znaczonymi kartami. Raz wygrywamy, raz przegrywamy. Nie oczekuj, że inni Ci coś zwrócą, docenią Twój wysiłek, odkryją Twój geniusz, odwzajemnią Twoją miłość.
 

 
Zakochał się, znowu. To już piąta dziewczyna od czasu, kiedy się rozstaliśmy. Niby wiedziałam, że tak będzie, ale zabolało mnie to tak samo, jak wtedy, gdy po raz pierwszy zamiast mnie wybrał inną. Cholera, czy naprawdę zostałam stworzona po to, by tylko przyglądać się szczęściu, a nie go doświadczać? Już nie mam siły udawać, że wszystko układa się doskonale, gdy w rzeczywistości mam ochotę zapaść się pod ziemię. Myślałam, że z czasem będę kochać mniej, ale chyba to nienormalne, bo jest zupełnie na odwrót. Wspomnienia zalewają moją głowę, a tęsknota serce. Nadzieja natomiast, bezczelnie podpowiada mi, że tą szóstą dziewczyną, mogę zostać ja.
  • awatar Fureu: Przeżywam dokładnie to samo co ty. Z czasem, może bardzo długim czasem przejdzie, a może zakochasz się w kimś innym. Życzę nam żeby się udało zapomnieć i żeby uśmiechnęło się szczęście do nas : )
  • awatar We were born to die.: mam taką samą sytuacje..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
'Byłam twoją sanitariuszką, gdy ona cię raniła. Całodobową panią psycholog, gdy wyrzucałeś z siebie wszystkie krzywdzące słowa rzucone w twoim kierunku. Przewodnikiem, który wskazywał ci szlak, gdy się zgubiłeś. Darmową dziwką w chwilach zapomnienia. A wszystko to tylko po to, by usłyszeć, że jestem twoją najlepszą przyjaciółką. Przyjaciółką powiadasz ? '
 

 
'Podeszła do mnie kiedyś mała dziewczynka. Byłam wtedy w żałosnym stanie, w ustach trzymałam papierosa, a w ręku butelkę taniego wina. Zapytała się mnie co to miłość... Akurat wtedy kiedy moje serce krwawiło. Wiesz co jej odpowiedziałam? Że miłość to tania bajeczka, szajs, który zawsze się sprzedaje a potem rani jak cholera. Wydawało mi się, że była zawiedziona... Ze spuszczoną głową odeszła w stronę huśtawek. Przez chwilę czułam satysfakcję, że to nie tylko ja czuję się dzisiaj tak podle z powodu miłości. Ale wstałam, podeszłam do niej i powiedziałam, że kłamałam. Zapytała czemu tak wyglądam, odpowiedziałam, że zraniła mnie miłość, spojrzała na mnie pytającym wzrokiem i powiedziała "mnie też tak zrani?". Pokręciłam głową i szepnęłam "ciebie nie. Jesteś za delikatna, a ona tylko rani silnych. Nigdy się na niej nie zawiedziesz". Zapaliłam drugiego papierosa i odeszłam. I wiesz co? Czułam się jeszcze gorzej, że ją okłamałam. Bo niedługo zobaczę ją na tej samej ławce, w tak samo żałosnym nastroju. '
 

 
' Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość ♥'
 

 
Są takie momenty, kiedy każdy z nas ma dość... dość krzyczących wiecznie rodziców, dość wysłuchiwania z ust mamy swoich wad, dość deszczu, dość upałów, dość łez wycieranych nocą w poduszkę, dość samotnych spacerów ze słuchawkami w uszach, dość wszystkiego. Wtedy najchętniej wybieglibyśmy z domu pakując w torbę portfel, prince polo, butelkę z mineralną wodą i ucieklibyśmy na dworzec czekając na pociąg do wiecznego szczęścia. Na pociąg do miejsca gdzie nikt nas nie zna, gdzie można by było ułożyć wszystko od nowa. Ułożyć tak jak sami tego chcemy. Pojechać w miejsce, gdzie moglibyśmy być reżyserami własnego życia.
 

 
A wieczorami leżała na trawie wpatrzona w gwiazdy, myśląc o nim. Zastanawiała się, co powie, gdy już się spotkają, układała w głowie całe dialogi. A nigdy nie odważyła się nawet powiedzieć mu "cześć".


Ostatnio bardzo zaniedbałam bloga. wiem. ale teraz będe wchodzić częściej. mam nadzieję że jeszcze ktoś go wgl odwiedza.
<3
 

 
nie chcę wycieczki dookoła świata,śniadania do łóżka,czy pierścionka z największym diamentem w Europie,nie marzę nawet o kolacji w najdroższej restauracji,a potem nocy w pięciogwiazdkowym hotelu, nie potrzebuję tego ..poza Tobą .



Paweł. <3
 

 
Pospolity przyjaciel gdy Cię odwiedza zachowuje się jak gość. Prawdziwy przyjaciel otwiera sam lodówkę i czuje się jak u siebie w domu.
 

 
-kocham Cię.
-ja Cię też.
-wykrzycz to całemu światu.
-kocham Cię...
-czemu szepnąłeś mi to do ucha.?
-bo Ty jesteś całym moim światem.
<3
 

 



Krzyknęła że go kocha,prosto w twarz,w oczach miała łzy,po prostu pragnęła by ją przytulił,powiedział że ją kocha i będzie się nią opiekował,ona tego potrzebowała.On odszedł w milczeniu.Nazwała go tchórzem.Odwrócił się,ścisnął jej dłoń i powiedział,że nie ma prawa wyzywać go od tchórzy.Pocałował ją i zapytał czy dalej jest tym za kogo go uważała.Zacisnęła lekko wargi,po czym się uśmiechnęła.To wystarczyło.
 

 


Shout. ostatnio go polubiłam..

'...Powinnam Ci postawić pomnik. Sprawiłeś, że mogę przez bite 5 godzin leżeć na łóżku wbijając wzrok w pająka wiszącego na pajęczynie. I nie mam siły krzyczeć, choć przecież zawsze bałam się pająków...'
 

 



"Kapselek z Tymbarka prawdę Ci powie " . Żyłam w takim przekonaniu dopóki nie kupiłam mojego ulubionego smaku jabłko-arbuz i nie zobaczyłam napisu pod kapselkiem " jesteście sobie przeznaczeni "
 

 



przychodzi w życiu taki moment , kiedy uświadamiasz sobie , że nie posiadasz nic wartościowego , żadnej szczerej przyjaźni , żadnego bezinteresownego rękawa do otarcia łez , nie wspominając nawet o prawdziwej miłości , a na myśl przychodzi tylko samobójstwo . najlepszy lek , na cały ból , na całe zło .
 

 



Czasami mam już wszystkiego dość.Bezsilność, spowodowana szarą codziennością, budzi ukrytą wewnątrz mojej duszy agresję. Lecz na dźwięk sms'a czas zatrzymuje się. Gdy czytam kilka słów wystukanych w pośpiechu od niego na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Może to i absurd. Szczerzyć zęby do ekraniku komórki. A jednak będę to robić nadal, byleby tylko on zechciał znów do mnie napisać.
 

 


nie wiem czemu.. ale odkąd usłyszałam tą piosenkę uwielbiam ją.. ;D

Nie jestem nikim nadzwyczajnym. Tak jak wszyscy inni budzę się każdego ranka i chodzę spać każdego wieczoru. Tak jak wszyscy inni czuję. Tak jak wszyscy inni cierpię. Tak jak wszyscy inni szukam szczęścia. Tak jak wszyscy inni po prostu żyję.
 

 



cudownie jest mieć przyjaciela, który nigdy nie zawiódł i nigdy nie zostawił, który zawsze się troszczył o mnie i był bym w stanie zapierdolić, kogoś kto się do mnie sapie, który jest ze mną, gdy rzygam pół imprezy i karze mi pić dużo zimnej wody, który robi najlepszy barszczyk i sajgonki, który chrapie w nocy co równe jest bym, że nie mogę zasnąć, który mimo tylu moich wad po prostu jest ze mną i nigdzie się nie wybiera .